Obserwatorzy

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Anemonkowe szaleństwo

czyli nasze sobotnie warsztaty, podczas, których dzieci składały elementy placu zabaw, to już kolejny raz kiedy zmagały się z tekturkowymi wycinankami od Scrapka, był już domek, szopka a teraz przyszła kolej na coś bardziej precyzyjnego. Zamek, huśtawka, karuzela, piaskownica, drzewko z huśtawką te wszystkie elementy stanowią całość naszego placu zabaw.
Po złożeniu zamku padło pytanie - no dobrze ale jak na niego wejść, nie ma schodów, no fakt nie było, szybciutko zrobiłam je z papieru, a dzieci dorobiły jeszcze ślizgawkę i teraz już wszystko było kompletne. Zapewne w domu plac zabaw nabrał kolorów, dzieci pytały czym go najlepiej pomalować, można farbami, kredkami, flamastrami. Możecie go upiększyć według własnego uznania.






Tutaj prace wykonane przez grupę  młodszą- 5 latków.



















Grupa starsza poszła o krok dalej i powstał taki piękny plac zabaw.




 
Kiedy zabrakło miejsca na stole zabawa przeniosła się na podłogę.

piątek, 10 czerwca 2016

Wózeczek

na pamiątkę Chrztu Świętego, jeszcze tylko muszę ładnie zapakować i można oddać zamówioną pracę.






Z okazji awansu

zostałam poproszona o wykonanie upominku z okazji awansu na młodszego brygardiera, takie ubranko na butelkę już kiedyś robiłam, ale dodatkowo miała być jeszcze kartka, nie byłabym sobą gdybym coś nie pokombinowała, a z tych kombinacji wyszedł taki oto komplet.






 
Naklejkę na gaśnicę, zawleczkę i naklejkę z przeglądem gaśnicy dostałam od kolegi, który zajmuje się zawodowo sprzedażą i serwisem gaśnic-
firma Lukspol z Bielawy, polecam fachowo i rzetelnie podchodzą do swojej pracy.







środa, 8 czerwca 2016

Kremowy ślub

kolejna karteczka z pięknym ażurem w różyczki, do kompletu torebeczka i ubrana flaszeczka.






Zaproszenia na Chrzest Święty w bieli

połączyłam tutaj dwa rodzaje papieru wizytówkowego, jeden to zwykła biała krateczka, bardzo często wykonuje z niej swoje prace oraz papier biały perłowy. Zaproszenia z uroczą sukieneczką.




wtorek, 7 czerwca 2016

Drodzy zaglądający na mojego bloga

do napisania tego posta zmusiły mnie dwie jakże skrajne sytuacje z dnia dzisiejszego, pierwsza bardzo miła, kiedy to klientka odbierając zamówiony( dodam z 2 tygodniowym wyprzedzeniem) upominek dla Państwa Młodych była wyraźnie wzruszona i mile zaskoczona jego wykonaniem( chodzi tutaj o Błogosławieństwo, które pokazywałam Wam wczoraj, dzisiaj wykonałam do niego ozdobne opakowanie w tej samej kolorystyce i stylu), miło się słucha pochwał. Ale niestety po jakieś godzinie przychodzi kolejna klientka, która tym razem chciała coś zamówić na tą sobotę, grzecznie odpowiedziałam że na sobotę nie dam rady wykonać pracy, bo mam już sporo zamówień, które przyjęłam dużo wcześniej. I się zaczęło, to po co ja to robię jak nie mam nic na półce, jak nie można zamówić w krótkim czasie, że  powinnam sobie zatrudnić ludzi do pracy jak się nie wyrabiam, że ją strasznie zawiodłam bo co ona teraz zrobi, co da Młodym w prezencie, a w ogóle to poleciła jej mnie jej znajoma. Zajęła mi pół godziny mojego cennego czasu cały czas narzekając , na koniec mnie obraziła i wyszła. Tłumaczę sobie to tym, że może Pani miała zły dzień, widziałam tą Panią pierwszy raz na oczy. I tutaj prośba do Was kochani, jeśli mnie polecacie swoim znajomym za co bardzo dziękuję to uprzedźcie ich, że u mnie trzeba zamawiać prace z dużym wyprzedzeniem. Teraz z co najmniej 3 tygodniowym. Okres od maja do września to szczególnie czas ślubów i mam na ten okres sporo zamówień i żeby uniknąć takich sytuacji, że odejdziecie z kwitkiem zamawiajcie proszę prace z wyprzedzeniem.